Powiew orientu

Miasto stu mostów coraz szerzej zapewnia porządne roślinne dania w niewygórowanej cenie. Jeśli cenicie lub chcecie poznać wschodnią kuchnię, koniecznie odwiedźcie wrocławską restaurację Ahmisa zlokalizowaną nieopodal rynku

Nazwa otwartej w czerwcu 2015 r. restauracji oznacza niekrzywdzenie ludzi i (innych) zwierząt. Chęć do życia w zgodzie ze swym otoczeniem poparta niejedzeniem produktów odzwierzęcych tworzy odczuwalną harmonię wewnętrzną. W restauracji odnajdzie się zarówno poznający roślinną kuchnię amator, jak i wieloletni roślinożerca.

Wystrój pomieszczeń jest ciepły, już od pierwszego pobytu czułem się tu swobodnie. Widoczna jest tu schludność, przywiązywanie uwagi do szczegółów i praktyczność.

Menu bazuje na klasycznych wschodnich daniach wykonanych w mistrzowski sposób, z użyciem prawdziwych wschodnich przypraw. Nacisk jest tu kładziony na organiczne źródła składników, a menu zmienia się wraz z ich sezonową dostępnością.

W czasie wizyty na potrzeby recenzji posiliłem się pyszną zupą ogórkową i przeciekawą masala dosa. Pierwsze danie było bogato „wyposażone” w czosnek i koperek, co nadało mu wyrazisty smak przebijający się przez kwaskowatość ogórków. Drugie zostało podane w wyjątkowo atrakcyjnej formie (na co dzień placek nie wygląda jak na zdjęciu, jednak smakuje równie dobrze). Masala dosa tego dnia obfitowała w cebulę, co zwiększyło jej właściwości antygrypowe, co jest szczególnie istotne jesienią (miejsce to odwiedziłem w listopadzie 2016 r.). Ciasto zostało po mistrzowsku stworzone z połączenia białej soczewicy i ryżu – było pożywne, jednocześnie jego lekka struktura nie pozostawiła uczucia ciężkości w żołądku. Bogate warzywne wypełnienie nadało daniu walorów smakowych i odżywczych. W zestawie były też dwa chutneye, każdy z nich wydobywał z dania inny, a zarazem ciekawy potencjał smakowy.

W Ahimsie dostaniecie szerokie spektrum dań bezglutenowych, np. thali dosę, masala dosę. Jest możliwa modyfikacja wielu dań na wersję bezglutenową, w codziennej ofercie są też ciasta niezawierające tego składnika.

Z bogatej gamy napojów gorących możecie wybrać m.in. kawę z dwoma opcjami roślinnego zabielacza oraz rozgrzewający napój z imbirem. Dostępny jest też cały wachlarz zimnych napojów butelkowanych (w tym też win z certyfikatem wegańskim) oraz shake’ów i smoothie.

Możliwe jest zamówienie dań na stronie internetowej, dowozy są zapewnione w promieniu 7 km od restauracji.

Dla ścisłości, Ahimsa to nie tylko restauracja, lecz także klub. Na dolnym piętrze jest możliwość wynajęcia sali na wydarzenia okolicznościowe, takie jak np. wesela, chrzciny, spotkania biznesowe, wykłady czy nawet kameralne koncerty. Sala wyposażona jest w rzutnik i wysokiej jakości sprzęt audio. Pojemność części klubowej to do około 30 osób.

Gdybym mieszkał bliżej Wrocławia, byłbym stałym bywalcem Ahimsy.

Ahimsa Vegan Restaurant & Club

Wrocław, ul. św. Antoniego 23

Pon.-Śr. 12.00-22.00

Czw.-Sob. 12.00-24.00

Niedz. 13.00-22.00

Tekst ukazał się w magazynie Vege nr 3/2017.

Tekst i zdjęcia: Jacek Balázs

Jacek Balázs: dożywotni roślinożerca, miłośnik wszelkiego życia. Psycholog, uzależniony od kontaktu z przyrodą. W Tatrach czuje się jak w domu. Gorący zwolennik rowerowej komunikacji. Prowadzi stronę www.StowarzyszenieWeganskie.pl.